Konie, zwierzęta, których gracja i piękno wielu jawią się jako symbol piękna wyrażonego przez naturę. Co jest w koniach tak ujmującego, że ludzie potrafią się w nich zakochać, co sprawia, że dla nich można poświęcić życie pracując przy nich i z nimi. Te zwierzęta są często potężne, a jednocześnie pełne delikatności, lekkości i wrażliwości. Wielu twierdzi, że można w nich znaleźć wspaniałego przyjaciela. Liczne są przecież historie, gdzie koń i człowiek tworzyli tak zgrany duet, iż niejednokrotnie jedno drugiemu ratowało życie. Sentymentem darzono je w czasach wojen, kiedy to przed erą mechanicznych maszyn, koń był jedynym środkiem transportu, a jednocześnie najbliższym towarzyszem człowieka. Zwierzęta te w wyraźny sposób, również potrafiły się przywiązać do człowieka, dając mu odczuć na wiele sposobów, że jest dla nich wyjątkowym kompanem. Minęły na szczęście czasy, kiedy konie ginęły od strzałów i wybuchów, ranione w czasie bitew, w których były przecież tylko przypadkowymi ofiarami. Wojny wywoływali ludzie, lecz te piękne zwierzęta cierpiały i ponosiły śmierć. Człowiek w czasie swojej historii między innymi w ten właśnie sposób pokazał, że jego ambicje potrafią kosztować życie. Życie zwierząt ktoś powie, do tego poświęcane by ratować życia ludzkie, jednak żaden to argument, kiedy efektem nadal pozostaje śmierć, zaś fakt, że zwierzęta musiały brać w tym udział świadczył dodatkowo, że traktowane były one jako narzędzia. Przecież to my decydowaliśmy o ich przeznaczeniu, zaś one posłuszne towarzyszyły nam. Przykrym jest fakt, że człowiek w taki sposób wykorzystywał te wspaniałe zwierzęta, przecież przyroda nie jest martwa i wszystkie jej elementy są nośnikami życia, zaś konie dla wielu są przykładem wyjątkowego piękna jakie życie potrafi stworzyć. Możemy mieć nadzieję, że nigdy więcej takie historie nie będą miały miejsca; czasy bitew z udziałem zwierząt skończyły się, zastąpiły je maszyny, więc bezpośrednio nie cierpią zwierzęta od skutków wojny; jednak pomijając tak drastyczne koleje losu, jest wiele działań ludzkich, które przyczyniają się do uśmiercania zwierząt niejako bezpodstawnie. Czy natura może liczyć na to, że ludzkość, jako całość, doceni wyjątkową jej wartość i to, że jest z nami nierozerwalnie związana? Czy konie które kiedyś musiały być ofiarami wojen, uwolnią się również od innych form ich wykorzystywania przez ludzi pozbawionych empatii i świadomości? Są jeszcze rzeźnie - problem dziś niestety aktualny.