Grzyb fantastyczny jeśli chodzi o walory spożywcze. Świetny do zup, sosów nawet dodatek do jajecznicy. A i gdy go znajdziecie w lesie nie zdarza się żeby był robaczywy, ponieważ robaczki nie lubią jego pieprzowego smaku. Można go znaleźć w lasach liściastych często brzozowych, ale też w iglastych, piaszczystych o kwaśnym odczynie. A jego kształt przypomina nieregularny, żółtawy baldachim a pod nim poprzeczne blaszki. Nie wiadomo czemu, ale jest ceniony i dość drogi dochodzi nawet do ok. 50 zł za kilogram. Handlarze często jeżdżą po wsiach położonych obok lasu i skupują kurki, bo jest na nie duży zbyt. A przede wszystkim mało jest tak zwanych odrzutów bo grzyby te nie są robaczywe. Kurka to bardzo ceniony grzyb i duża część zbiorów eksportujemy za granicę. Posiada piękny żółty kolor, ślicznie wygląda na straganach z warzywami i owocami. Niekiedy można znaleźć wielkie okazy, którymi nie wstyd się pochwalić. Pieprzniki często można znaleźć osnute trawami w lasach sosnowych. W naszych lasach można go spotkać od czerwca do października. Pieprznik jest bardzo charakterystycznym grzybem i trudno go pomylić. Jednak można go pomylić z lisówką pomarańczową, kolczakiem obłączastym czy kielichowcem pomarańczowym.
Koźlarz
Gatunków koźlarza jest sporo na pewno grzybiarza o ty wiedzą. W zależności od gatunku lasu można spotkać tego grzybka w ciemnym kapeluszu, jasnym z krótką nóżką lub długą. W naszych lasach często występują pośród drzew brzozowych jak i osikowych. Wspaniały na marynaty, mniej nadają się do suszenia bo ich kapelusz magazynuje dużo wody. W zamian za to przepyszny jest duszony czy jako dodatek do zup. Nikt pewnie ni wyobraża sobie wigilii bez barszczyku grzybowego. Jesienną porą po wypadzie na grzyby możemy go śmiało przechowywać w zamrażarce, na święta wyjąć i dodać do sosu czy mięsa pieczonego. Tuż po borowiku jest on jednym z dostojniejszych grzybów. Cieszy oko rosnąc w lesie i też cieszy oko jak już mamy go w swoim koszyku. Niestety często zdarzają się robaczywe egzemplarze a i ślimaki lubią smak koźlarzy. Tu po znalezieniu go w lesie musimy go bardzo dobrze obejrzeć, odcinając trzon czy w kapeluszu coś nie siedzi. Zbiór od maja do listopada w lasach liściastych i mieszanych, ale także na leśnych polankach, bo lubi chować się w trawie. Odmian tego grzyba u nas mamy strasznie dużo jednymi z nich są np. koźlarz białawy, czerwony, dębowy, grabowy, świerkowy, pomarańczowy, różowiejący i różnią się między sobą miejscem występowania.
Czubajka kania
Wygląda jak parasol na długiej nóżce z wielkim kapeluszem. Po usmażeniu właśnie tego wielkiego kapelusza obtoczonego w jajku i bułce mamy niczym kotleta schabowego. Wygląda jak nakrapiany baldachim a brzeg kapelusza ma postrzępiony. Spożywa się głównie dorosłe grzyby, ponieważ małe łatwo można pomylić z muchomorem sromotnikowym. Występuje od czerwca do listopada w różnych lasach najczęściej jednak na ich skraju. Grzyb rzadko zasiedlany przez robaczki. W smaku lekko orzechowy. Jest gatunkiem bardzo pospolitym ale nie wiadomo dlaczego występuje pojedynczo, widocznie nie lubi skupisk. Zjada się same kapelusze bo trzon jej jest dość łykowaty, ale nadaje się również do suszenia. W handlu jest dość rzadko spotykany w związku z tym że jest ona bardzo delikatnym grzybem i trudnym w transporcie. Ale ostatnimi czasy bardzo też modna na imprezy grillowe. W Polsce mamy kilkanaście odmian tego grzyba. Grzybiarze mają niekiedy wspaniałe przepisy słyszałam, że kanie się suszy potem ściera w moździerzu dodaje do bułki tartej i obtacza kotlety tzw. panierka grzybowa.