Problemy z wyżywieniem

Skoro różnorodność i wartości odżywcze roślin ulęgły zmianie, musiało to mieć wpływ na zwierzęta.Wydaje się, że zwierzęta przeżuwające mogły mieć wrodzoną przewagę ewolucyjną. Rodzaje roślin, występujących na danym terenie zmieniają się i to prawdopodobnie powoduje kryzys. Zwierzęta, które potrafią czerpać z roślin więcej substancji odżywczych, takie jak bizon - przetrwają. Te, które pod tym względem są gorzej wykształcone, na przykład konie - wyginą. Jednak dla tygrysa szablo zębnego szybki wzrost liczby bizonów oznacza ciężkie czasy. Choć zwierzęta te są doskonale przystosowane do polowania z zasadzki, to stają się teraz szczególnie bezbronne. W suchszej krainie otwartych przestrzeni znajduje coraz mniej kryjówek, a polowanie z ukrycia staje się walką o przetrwanie. Musza one gonić za zwierzyną, ale po prostu nie są do tego przystosowane, zwłaszcza, że bizony są niezwykle trudne do upolowania. Zwierzęta te nie lubią się rozdzielać i przemieszczają się w bardzo ścisłym stadzie, chronią swoje młode. Oddzielić bizona od stada jest prawie niemożliwe, ponieważ stado nie chce do tego dopuścić.

Wszystko przeciw nim

Udane polowanie, zawsze wielka sztuka, stało się dla tygrysów jeszcze trudniejsze.Nie chodziło tylko o to, że było mniej kryjówek, z których można przypuścić atak. Na podstawie skamieniałości można stwierdzić, że bizony wykształciły nowy, potężny mechanizm obronny. Można zaobserwować, że bizony stały się mniejsze. Ma to swoje zalety, gdyż mniejsze zwierzę potrzebuje mniej pożywienia, by przetrwać, a na danym terenie mieści się ich więcej, a to oznacza, że stada stają się większe, więc i więcej par oczu może wypatrywać drapieżników. Wzrost liczebności wielkich stad bizonów był kolejnym ciosem dla szansy na przetrwanie tygrysa szablo zębnego. Po zakończeniu epoki lodowcowej coraz trudniej było mu znaleźć samotną ofiarę. Wiele gatunków zwierzyny wymarło, a inne, takie, jak bizony zabezpieczyły się liczebnością. Chociaż jest mnóstwo potencjalnego pożywienia, drapieżnik, polujący z zasadzki ma ogromne trudności ze schwytaniem ofiary. Zwierzęta przystosowane są doskonale do ataku i zabijania, ale wszystko sprzysięga przeciwko nim. W większych stadach, na otwartej przestrzeni, bizony szybciej dostrzegały niebezpieczeństwo.

Skazane na zagładę

Większa grupa bizonów1) łatwiej zauważy zbliżające się niebezpieczeństwo.Kiedy bizony szybciej zauważają niebezpieczeństwo w postaci tygrysa szablo zębnego, z łatwością zdołają mu umknąć. Idealne przystosowanie do życia w epoce lodowcowej nie pomogło tygrysom szablozębnym, gdy środowisko ulęgło zmianie. W zmienionym świecie, drapieżnik z samego szczytu łańcucha pokarmowego jest jeszcze bardziej narażony na zagładę. Głodujące zwierzęta musiały porzucać swoje młode. Wiele samic nie wyda już potomstwa, a zmuszone żywić się padliną dąży za kuszącą wonią gnijących ciał, ku śmiertelnie niebezpiecznemu smolnemu dołowił. Głód zagłusza ich ostrożność, prowadząc na skraj czarnej otchłani. W smolnych dolach życie strąciły ogromne ilości zwierząt, skuszone nie tylko perspektywą pozyskania pożywienia, ale także te, które szukały tam wody do picia. Najtrudniej było tym zwierzętom, które miały dużą masę ciała, a do takich należał także tygrys szablozębny. Nie była to niczyja wina, a jeżeli chciałoby się szukać tutaj winowajcy, to będzie nim jedynie sama natura, która tak, a nie inaczej przystosowała te zwierzęta do życia.