W 1816 roku lody w północnej części Ameryki sięgały dwieście mil od brzegów, więc kapitanowie statków mieli ogromne trudności z ich pokonaniem, a ludzie na lądzie rozpaczliwie czekali na coroczne dostawy. Niespotykanie niskie temperatury w 1816 roku spowodowały śmierć tysiąca ośmiuset ludzi w wyniku zamarznięcia. Jeżeli wiadomo już, że wulkan chwilowo jest nieaktywny, ekipa badawcza może spokojnie skupić się na poszukiwaniu szczątków ofiar mieszkańców Tambory. Do dziś można znaleźć kawałki ceramiki, a nierówne zbocze, jakie tam się rozciąga może kryć drugie Pompeje. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo odnalezienia szczątków ludzi, którzy zginęli podczas pamiętnej erupcji wulkanu. Podczas gwałtownej erupcji Tambory zginęło ponad dziesięć tysięcy mieszkających tam ludzi. Przed przystąpieniem do prac wykopaliskowych ekipa potrzebuje mocniejszych dowodów, niż kawałki ceramiki. Posługując się radarem, penetrującym warstwy ziemi można wykryć zabudowania i tarasowe pole ryżowe, co może doprowadzić do znalezienia szczątków ludzkich. Ziemi niepokryta warstwa lawy, ponieważ Tambora nie należy do tego rodzaju wulkanów. Jej erupcja przypominała wybuch Wezuwiusza, który zniszczył Pompeje. Po wybuchu ludzi zasypał deszcz gorącego popiołu, jak opad piroklastyczny. Opad piroklastyczny to grad gorącego popiołu wulkanicznego i pumeksu, spadające z prędkością stu, dwustu kilometrów, niszczący na swojej drodze wszystko, co napotka.
Wiedza o dawnych mieszkańcach Tambory
Stok wygląda tak, jakby został spłaszczony, a pod nim, przy pomocy radaru udaje się odnaleźć jakieś konstrukcje. Żleb to dobre miejsce do prowadzenia wykopalisk. Obfite deszcze zmyły materiały piroklastyczne i zachowała się tylko metrowa ich warstwa. Naukowcy odnajdują pod warstwą starego popiołu przedmioty, które z pewnością wytworzył człowiek, można wywnioskować, że w odkopanym miejscu będzie można znaleźć budowle znacznych rozmiarów. Fragmenty szkła i ceramiki w piasku i pumeksie wskazują, że zaczęto poszukiwania w odpowiednim miejscu. Jeśli naukowcy mają rację, to w miejscu, w którym zaczęto kopać, mogą być pogrzebane ludzkie szczątki mieszkańców Tambory, co mogą potwierdzić tylko wykopaliska. Cztery tygodnie prac wykopaliskowych przyniosło efekty: znaleziono pierwszy dowód istnienia osady Tambora. Pojawiły się ozdoby i biżuteria, miedziane naczynia i fragmenty tkanin, prawdopodobnie jedwabiu, także szkło i cienka porcelana, co świadczy o tym, ze mieszkańcy nie żyli w izolacji, tylko handlowali z Chinami i Indiami. Tym sposobem wylania się obraz dostatnio żyjącej społeczności. Poza tym niewiele wiadomo o tych ludziach. Wydaje się, że mieli swoją własną kulturę, język, zwyczaje i podobno zajmowali się hodowlą koni, jednak nigdy nie dowiemy się tego naprawdę. Wybuch wulkanu sprawił, że nie przeżył nikt, kto mógłby o tym opowiedzieć.
Borowik
Mamy w naszych lasach wiele odmian tego szlachetnego grzyba, jedne z nich są sosnowe inne grabowe, wiosenne czy jesienne … Borowik często mylony jest z goryczakiem żółciowym, grzybem niejadalnym o bardzo specyficznej goryczce i lekko różowawym zabarwieniu. Borowik szlachetny to bardzo piękny grzyb pod względem jego budowy, dostojność oraz walory fotograficzne, ale i walory smakowe i spożywcze wykorzystywane w produkcji sosów, dodatków do serów, mięs itp. Borowiki są zazwyczaj mięsiste i masywne, dostojne. Występuje od lipca aż po październik w naszych lasach. Stosowany jest do potraw jako susz ale nie tylko, często także marynowany w zalewie octowej wtedy jest bardzo smaczny. Borowik to symbol dostojności, klasy i dobrego stylu. Grzybiarze często mawiają jak go znajdą, że grzybobranie się udało, ponieważ w koszyku maja króla grzybów. Borowik jest bardzo znanym grzybem u nas w Polsce i ma kilka nazw zwyczajowych jak: prawdziwek czy borowik jadalny. Ale grzyba tego można spotkać w Ameryce. Jak zaobserwowano prawdziwki ni e tylko smakują ludziom ale i zwierzętom np. myszom polnym, ślimakom a nawet chrząszczom. Niestety w ramach postępu gospodarczego widzimy iż coraz mniej jest grzybów.