Odkryto także drastyczna zmianę, która miała położyć kres istnieniu tygrysa szablozębnego.Obecnie pustynia Sonora jest bardzo sucha, ale nie zawsze tak było. Dowodów na to dostarcza nieprawdopodobne zwierzę: mały gryzoń, neotoma albigula. Ten, wydawałoby się, zwyczajny szczur pomaga odkryć zmianę środowiska, ujawniając się dokładnie wtedy, gdy tygrys szablo zębny schodzi ze sceny świata. Wszystko zaś dzięki starożytnemu sposobu budowy gniazd sprzed dwunastu tysięcy lat. Szczurza norka, zamieszkana około dwunastu tysięcy lat temu - skalne kryjówki służyły dla osłony, a gospodarze znosili tu wiele materiałów roślinnych z odległości pięćdziesięciu, sześćdziesięciu metrów. Roślinność, z której powstawały gniazda była konserwowana w niezwykły sposób: zwierzątka często oddają mocz na te roślinne struktury, mocz odparowując krystalizuje się i tworzy mocną konstrukcję, zespala niczym bursztyn. Zachowane szczątki roślinne wskazują na to, że w tym miejscu, w czasie epoki lodowcowej, gdy było chłodniej i bardziej wilgotno, rósł las. Pozostałości te zachowały się w sposób niezwykle piękny.
Kres epoki lodowcowej
W szczurzych gniazdkach można znaleźć igły sosnowe, jałowce, a nawet dęby.Wiadomo, że lasy sosnowe, dębowe i jałowcowe porastały ogromną część pustyni Sonora podczas ostatniej epoki lodowcowej, zanim duże zwierzęta roślinożerne oraz takie, jak tygrys szablo zębny nie wyginęły całkowicie. Jednak tysiąc lat później sytuacja przedstawiała się już zgoła inaczej: lasy sosnowe i dębowe zanikały; epoka lodowcowa zbliżała się do końca, zwiastując wielkie zmiany środowiskowe, które zachodzą po dziś dzień. Na południowym zachodzie Stanów Zjednoczonych i w południowej Kalifornii od ostatniej epoki lodowcowej panuje ogólna tendencja kształtowania się cieplejszych, suchszych środowisk, o pustynnej roślinności. W jakiś jednak sposób zmiana roślinności musiała łączyć się z wyginięciem mięsożerców, takich, jak tygrys szablo zębny. Choć zmiana ta nie wpłynęła bezpośrednio, to pod wieloma istotnymi względami miała wpływ na ich pożywienie. I jak na ironie losu, ilość tego jedzenia w rzeczywistości wzrosła. Największa tajemnica polega na tym, że niektóre zwierzęta nie wymarły i nadal istnieją.
Dlaczego jedne żyją, a inne nie?
W Ameryce Pólnocnej, mamuty, mastodonty i konie wyginęły.Jednak antylopy, bizony i wiele innych zwierząt przetrwało i ma się dobrze, nawet zwiększyły swą liczebność i rozprzestrzeniły się. Konie pojawiły się na nowo dopiero wraz z przybyciem hiszpańskich konkwistadorów, zaledwie pięćset lat temu. Naukowcy muszą wyjaśnić przyczyny ich wyginięcia, a także przyczyny przetrwania bizonów. By rozwiązać tę zagadkę należy dowiedzieć się, jak różne zwierzęta dawały sobie radę ze zmianami, zachodzącymi w świecie roślin. Wcale nie jest to zadanie dla wrażliwych: jednym ze sposobów, pozwalającym się dowiedzieć, dlaczego jedne zwierzęta wymarły, a inne zaś przetrwały, jest badanie zwierzęcego łajna. Jeśli przyjrzeć się odchodom bizonów, składających się z włókien roślinnych, zobaczy się, że włókna te są bardzo delikatne. Dzieje się tak dlatego, że bawoły przeżuwają pokarm dwa razy. W przypadku konia, zwierzęcia o prostszej budowie żołądka, włókna roślinne są grubsze, co oznacza, że bizon pobiera o wiele więcej substancji odżywczych z materiału roślinnego, niż zwierzęta o prostszej budowie żołądka.